News

Sukces Hytale murowany?

Czy 11 milionów wyświetleń trailera w tydzień jest gwarancją sukcesu? Czego można się obawiać, a co jest pewne? W tym artykule porozmawiamy o tym, czy gra ma szansę zaistnieć na dzisiejszym rynku.


Historia powstawania gry sięga 2016 roku. To wtedy firma podpisała umowę z Riot Games, które stało się głównym inwestorem Hypixel Studios. Na tym inwestorzy się nie kończą.  Do wsparcia majątkowego przyczynili się także pro gamer Dennis Fong, były szef działu kreatywnego Blizzard Entertainment Rob Pardo, czy były dyrektor generalny Nexon Games Min Kim.

Widzimy zatem, że zaplecze finansowe Hypixel Studios zostało oparte na doświadczonych w branży gier specjalistach. Są to bowiem osoby/studia, które pracowały przy produkcjach takich jak League of Legends, gry Blizzarda (World of Warcraft, Overwatch, Heart Stone), czy w przypadku CEO Nexton -wydawnictwo dobrze nam znanych w Europie gier na terenie Azji (Counter Strike, Fifa, Need For Speed).

Specjaliści różnych branż zaangażowanych w Hytale to mocny argument, ale ale nie zapominajmy o samym Hypixel Studios. Jako serwer są posiadaczami aż 4 Rekordów Księgi Guinnessa, w tym za największą ilość unikalnych graczy (11 milionów), a także za największą ilość graczy będących online jednocześnie (ponad 60 tysięcy).  Taki gigant wśród Minecraftowej społeczności zna potrzeby graczy. Hypixel Studios doskonale wiedzą jakie tryby minigier były najpopularniejsze, czego oczekiwali od gry odwiedzający serwer i czego brakowało w domyślnej wersji gry. To dało ogromne pole do popisu by stworzyć grę spełniającą te potrzeby. Czy to jednak wystarczy?

Od wypuszczenia trailera spotykamy się z komentarzami mówiącymi o „kolejnej podróbie Minecrafta”. Kolejnej, ze względu na tytuły takie jak Cube World, Trove czy SkySaga. Gry te próbowały się wpasować w panujące trendy, jednak czy słusznie porównywaliśmy je do Minecrafta?

Zarówno Trove jak i Cube World opierały się na znanym i lubianym wyglądzie świata opartym na kwadratowych blokach, jednak cele ni jak miały się do Minecrafta. Skupialiśmy się w nich na bardziej fabularnej niż Sandboxowej części gry.  Najbliżej znanego nam Minecrafta była SkySaga, gdzie gracz posiadał własną wyspę, którą mógł dowolnie rozbudowywać znalezionymi surowcami.

Gry te nie odniosły planowanego sukcesu. Powodów było wiele, ale jednym z istotnych mogła być utarta przez lata wizja tworzonego przez gracza świata, któremu owe gry nie do końca sprostały.

Hytale pod tym względem jest inne. Już na trailerze widzimy dobrze nam znany model gry, a komentarze widzów utwardzają nas w tym przekonaniu. Kopanie w poszukiwaniu surowców, rozwijanie własnej osady, czy eksplorowanie pełnego potworów świata widzieliśmy w Minecrafcie już od jego początków. Znana i umocniona w naszej wizji podstawa gry to najważniejszy argument.

Dodatkowo twórcy pokazują znajomość potrzeb graczy choćby poprzez dodanie specjalnych narzędzi pomocnych przy tworzeniu modyfikacji, czy narzędzie do tworzenia filmowych animacji.

To drugie jest szczególnie innowacyjne. Poprzez dodanie animowanych modeli, cząsteczek czy greenscreena gra pozwoli na tworzenie filmów fabularnych, które zazwyczaj szybko zyskują ogromną popularność.

Mamy zatem bazę jednej z najpopularniejszych gier świata, w ulepszonej wersji z wieloma dodatkami zaspakajającą potrzeby których Minecraft nie był w stanie zaspokoić przez wiele lat istnienia na rynku.

Dodatkowa różnorodność broni (O broniach przeczytacie tutaj!) czy kreowania własnej postaci stawia Hytale na pierwszym miejscu wśród konkurentów kolosa od Microsoft’u.

Trailer obecnie, po niecałym miesiącu osiągnął liczbę 30 milionów wyświetleń. To ogromny sukces i samo studio zaznacza, ze nie spodziewali się aż tak dużego zainteresowania pierwszym teaserem.

Trzymamy kciuki za sukces gry.

Waszym zdaniem Hytale poradzi sobie z presją, czy Minecraft pozostanie jedyną słuszną kwadratową grą?